Case Study
·
November 2, 2026

Wdrażanie systemu planowania MS Project – wywiad z Amelią Zalewską

Marcel Jankowski
Specjalista ds. marketingu

Pracuję jako planista produkcji w firmie STOKOTA w Elblągu. Aby pomóc Państwu lepiej zrozumieć proces wdrażania systemu planowania produkcji z wykorzystaniem programu Microsoft Project, wyjaśnię, jak w praktyce wygląda planowanie produkcji, jakie wyzwania się z tym wiążą oraz jakie korzyści może przynieść wdrożone rozwiązanie.

Czym zajmujesz się na co dzień w firmie STOKOTA?

Pracuję w obszarze planowania produkcji. Moim głównym zadaniem jest koordynowanie harmonogramów, kontrolowanie terminów oraz monitorowanie postępu realizacji poszczególnych projektów. W naszej firmie produkujemy cysterny drogowe, dlatego każdy projekt składa się z wielu etapów, które muszą być odpowiednio zaplanowane i skoordynowane.

Moja praca nie polega wyłącznie na ustalaniu dat. Muszę również analizować kolejność operacji, dostępność materiałów, postęp prac oraz zależności pomiędzy poszczególnymi etapami produkcji.

Czyli planowanie produkcji jest bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać?

Zdecydowanie. Wszystkie etapy produkcji są ze sobą powiązane. Jeżeli jeden z nich się opóźni, może to wpłynąć na kolejne operacje, a w konsekwencji na termin realizacji całego zamówienia. Dlatego muszę patrzeć na produkcję całościowo, a nie skupiać się wyłącznie na aktualnie wykonywanych zadaniach. Ważne jest również przewidywanie potencjalnych problemów i odpowiednio wczesne reagowanie na zmiany.

Skąd w takim razie pomysł na wdrożenie systemu planowania opartego na Microsoft Project?

Firma zdecydowała się na zakup Microsoft Project, aby usprawnić planowanie i kontrolę realizacji projektów produkcyjnych. Moim zadaniem jest wykorzystanie tego narzędzia w praktyce, przygotowanie odpowiedniej struktury harmonogramów i dostosowanie ich do specyfiki naszej produkcji.

Zależy mi na tym, aby informacje dotyczące terminów, kolejności zadań i zależności między nimi były przedstawione w jednym, uporządkowanym systemie.

Jak w praktyce wykorzystujesz Microsoft Project?

Przede wszystkim wykorzystuję go do tworzenia i zarządzania harmonogramami produkcyjnymi. Dzielę cały proces na poszczególne etapy, określam czas ich realizacji oraz ustalam zależności pomiędzy zadaniami. Bardzo przydatny jest wykres Gantta, który pozwala zobaczyć cały przebieg projektu na osi czasu. Dzięki niemu mogę szybko sprawdzić, kiedy dane zadanie powinno się rozpocząć i zakończyć oraz jak wpływa na pozostałe działania.

Ważne są również harmonogram bazowy i ścieżka krytyczna. Harmonogram bazowy pozwala porównać pierwotne założenia z aktualnym przebiegiem projektu, natomiast ścieżka krytyczna wskazuje zadania, których opóźnienie może przesunąć termin zakończenia całego projektu.

Czy możesz podać przykład sytuacji, w której takie rozwiązanie jest szczególnie przydatne?

Oczywiście. Załóżmy, że jeden z etapów przygotowania zbiornika się opóźnia. W tradycyjnym podejściu moglibyśmy zauważyć przede wszystkim przesunięcie tego konkretnego zadania. Dzięki odpowiednio powiązanemu harmonogramowi mogę sprawdzić, jakie kolejne operacje są od niego zależne i czy opóźnienie wpłynie na końcowy termin realizacji projektu. Pozwala mi to wcześniej ocenić sytuację i podjąć decyzję, czy konieczne jest przeplanowanie kolejnych działań.

Jak wygląda samo wdrażanie systemu? Od czego trzeba zacząć?

Przede wszystkim od poznania procesu, który chcemy odwzorować w programie. Nie wystarczy wprowadzić listy zadań i przypisać im dat.

Najpierw trzeba ustalić strukturę harmonogramu, określić poszczególne etapy produkcji, ich kolejność oraz zależności.

Następnie należy oszacować czas potrzebny na realizację każdego zadania.

Kolejnym krokiem jest połączenie tych informacji w jeden harmonogram.

Ważne jest również ustalenie zasad jego aktualizacji, ponieważ plan musi odzwierciedlać rzeczywistą sytuację na produkcji.

Wspomniałaś o aktualizacji. Jak duże znaczenie ma ona w codziennej pracy?

Bardzo duże. Harmonogram jest przydatny tylko wtedy, gdy zawiera aktualne informacje. W produkcji mogą pojawić się opóźnienia dostaw, problemy techniczne, zmiany priorytetów czy przesunięcia poszczególnych operacji. Dlatego regularnie analizuję postęp prac i w razie potrzeby aktualizuję plan.

Istotne jest również porównywanie terminów pierwotnie zaplanowanych z rzeczywistym przebiegiem realizacji. Dzięki temu mogę zauważyć odchylenia i określić, które obszary wymagają większej uwagi.

Czy planista jest w stanie samodzielnie przygotować taki harmonogram?

Nie, ponieważ planowanie produkcji wymaga współpracy wielu osób i działów. Potrzebuję informacji między innymi o postępie prac, dostępności materiałów, terminach dostaw oraz gotowości dokumentacji i poszczególnych stanowisk produkcyjnych.

Moim zadaniem jest zebranie tych informacji, przeanalizowanie ich i przełożenie na spójny harmonogram. Jeżeli dane nie są przekazywane na czas albo są nieaktualne, nawet najlepiej przygotowany plan może nie odpowiadać rzeczywistości. Dlatego komunikacja jest jednym z najważniejszych elementów tego procesu.

Z jakimi największymi wyzwaniami spotykasz się podczas realizacji tego przedsięwzięcia?

Jednym z największych wyzwań jest właściwe określenie czasu trwania poszczególnych zadań. Harmonogram musi być ambitny, ale jednocześnie możliwy do wykonania.

Drugim wyzwaniem jest prawidłowe odwzorowanie zależności pomiędzy etapami produkcji. Trzeba wiedzieć, które zadania mogą być realizowane równolegle, a które wymagają wcześniejszego zakończenia innych operacji.

Dużym wyzwaniem pozostaje również reagowanie na nieprzewidziane sytuacje. W takich momentach trzeba przeanalizować nie tylko przyczynę opóźnienia, ale przede wszystkim jego konsekwencje dla całego projektu.

Jakich efektów oczekujesz po wdrożeniu tego systemu?

Przede wszystkim większej przejrzystości i kontroli nad realizowanymi projektami. Chciałabym, aby można było szybko sprawdzić, na jakim etapie znajduje się dany projekt, które terminy są zagrożone i jakie działania wymagają interwencji. Liczymy również na sprawniejszą komunikację, lepszą organizację pracy oraz możliwość wcześniejszego identyfikowania potencjalnych opóźnień.

Dla mnie najważniejsze będzie jednak to, czy Microsoft Project rzeczywiście usprawni codzienną pracę i pomoże podejmować trafniejsze decyzje. Samo korzystanie z programu nie jest jeszcze miarą sukcesu wdrożenia.

A co realizacja tego projektu oznacza dla Ciebie personalnie?

Jest to dla mnie przede wszystkim możliwość rozwoju zawodowego i zdobywania doświadczenia w zarządzaniu procesami produkcyjnymi. Przy tym projekcie muszę łączyć wiedzę techniczną, analityczne myślenie, organizację pracy i umiejętność przewidywania konsekwencji podejmowanych decyzji.

Jest to również okazja do wykorzystania wiedzy zdobywanej na studiach w praktyce. Mogę zobaczyć, jak zagadnienia związane z zarządzaniem projektami i planowaniem funkcjonują w rzeczywistym przedsiębiorstwie. Największą satysfakcję daje mi świadomość, że pracuję nad rozwiązaniem, które może mieć realny wpływ na organizację produkcji.

Na koniec – jak definiujesz swoją rolę jako planistki produkcji?

Uważam, że planista nie powinien być wyłącznie osobą, która ustala terminy i tworzy harmonogramy. Powinien przede wszystkim rozumieć cały proces, przewidywać zagrożenia i pomagać w podejmowaniu decyzji.

Microsoft Project jest narzędziem, które ma mi w tym pomagać, ale ostatecznie najważniejsze pozostają wiedza o procesie, aktualne informacje i współpraca z ludźmi. Chciałabym, aby planowanie w naszej firmie nie polegało jedynie na reagowaniu na problemy, ale przede wszystkim na ich wcześniejszym dostrzeganiu i ograniczaniu ich skutków.

Nowoczesne projekty techniczne